środa, 24 grudnia 2014

Świątecznie :)

Wieczór wigilijny w tradycji polskiej jest najbardziej uroczystym i najbardziej wzruszającym wieczorem roku.Punktem kulminacyjnym przeżyć adwentowych w rodzinach chrześcijańskich jest wigilia Bożego Narodzenia.Posiada ona bardzo bogatą liturgie domową.Geneza tej liturgii sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa.Obrzędy te i zwyczaje mają więc starą tradycję.Wigilie w ogóle znane były już w Starym Testamencie.Obchodzono je przed każdą uroczystością,a nawet przed każdym szabatem.Było to przygotowanie do odpoczynku świątecznego.Izraelici zwali je "wieczorem".Słowo "wigilia" pochodzi z języka łacińskiego i oznacza czuwanie.Taki był dawniej zwyczaj w Kościele,że poprzedniego dnia przed większymi uroczystościami obowiązywał post i wierni przez całą noc oczekiwali na tę uroczystość,modląc się wspólnie.W Polsce wigilia weszła na stałe do tradycji dopiero w XVIII wieku,Główną jej częścią jest uroczysta wieczerza,złożona z postnych potraw.Wieczerza ta ma charakter ściśle rodzinny.Zaprasza się czasami na nią,oprócz krewnych,osoby mieszkające samotnie.Dawniej najpierw gospodynie urządzały generalne sprzątanie,mycie,czyszczenie.Po czterech rogach głównej sali umieszczało się na wsi i po dworach cztery snopy zbóż:snop pszenicy,żyta,jęczmienia i owsa,aby Boże Dziecię w Nowym Roku nie skąpiło koniecznego pokarmu dla człowieka i bydła.Stół był przykryty białym obrusem,przypominającym ołtarz i pieluszki Pana,a pod nim dawało się siano dla przypomnienia sianka,na którym spoczywało Boże Dziecię.Zwyczajem było również,że cały dzień obowiązywał post ścisły.Także w czasie wigilii dawano tylko potrawy postne,w liczbie nie parzystej,ale tak różnorodne,by były wszystkie potrawy,jakie się zwykło dawać w ciągu roku.
Znany i powszechny jest obecnie w Polsce zwyczaj pozostawiania wolnego miejsca przy stole wigilijnym.Miejsce to przeznaczone bywa przede wszystkim dla przygodnego gościa.Pozostawiając wolne miejsce przy stole wyrażamy również pamięć o naszych bliskich,którzy nie mogą świąt spędzić z nami.Miejsce to może również przywodzić nam na pamięć zmarłego członka rodziny.
W Polsce wieczerzę wigilijną rozpoczynało się,gdy na niebie ukazała się pierwsza gwiazda.Czyniono tak zapewne na pamiątkę gwiazdy betlejemskiej,którą według Ewangelisty św.Mateusza,ujrzeli Mędrcy,zwani tez Trzema Królami.
Do tradycji wigilijnej należy,aby do stołu zasiadała parzysta liczba osób.Nieparzysta zaś ilość uczestników miała wróżyć dla jednego z nich nieszczęście.Najbardziej unikano liczby 13.Feralna 13 bierze swój początek od Ostatniej Wieczerzy,kiedy to jako 13 biesiadnik przybył Judasz Iskariota.Jeżeli ilość biesiadników była nieparzysta,wówczas w bogatszych lub szlacheckich domach zapraszano do stołu kogoś ze służby,w biedniejszych domach jakiegoś żebraka.Do stołu zasiadano według wieku lub hierarchii.Według wieku dlatego,aby "w takiej kolejności schodzić z tego świata",a według hierarchii dlatego,gdyż osoba o najwyższej pozycji, najczęściej był to gospodarz,rozpoczynała wieczerze.
Najważniejszym i kulminacyjnym momentem wieczerzy wigilijnej w Polsce jest zwyczaj łamania się opłatkiem.Czynność ta następuje po przeczytaniu Ewangelii o Narodzeniu Pańskim i złożeniu życzeń.Tradycja ta pochodzi od prastarego zwyczaju tzw.eulogiów,jaki zachował się z pierwszych wieków chrześcijaństwa.Wieczerza wigilijna nawiązuje do uczt pierwszych chrześcijan,organizowanych na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy.Zwyczaj ten oznacza również wzajemne poświecenie się jednych dla drugich i uczy,że należy podzielić się nawet ostatnim kawałkiem chleba.Składamy sobie życzenia pomyślności i wybaczamy urazy.
Według tradycji,ilość potraw wigilijnych powinna być nieparzysta.Aleksander Bruckner w słowniku etymologicznym języka polskiego podaje,że wieczerza chłopska składała się z pięciu lub siedmiu potraw,szlachecka z dziewięciu,a u arystokracji z jedenastu.Wyjaśnienia tego wymogu były różne: 7-jako siedem dni tygodnia,9-na cześć dziewięciu chórów anielskich itp.Dopuszczalna była ilość 12 potraw-na cześć dwunastu apostołów.Nieparzysta ilość potraw miała zapewnić urodzaj lub dobra prace w przyszłym roku.Potrawy powinny zawierać wszystkie płody rolne,aby obrodziły w następnym roku.Wskazane też było skosztować wszystkich potraw,żeby nie zabrakło którejś podczas następnej wieczerzy wigilijnej.Wigilie otwierała jedna z tradycyjnych zup wigilijnych-najczęściej barszcz czerwony z uszkami,zupa grzybowa lub rzadziej-migdałowa.Oprócz dań rybnych podawano staropolski groch z kapustą,potrawy z grzybów suszonych,kompoty z suszonych owoców a także łamańce z makiem lub pochodzącą ze wschodnich rejonów Polski słynną kutie oraz ciasta a zwłaszcza świąteczny makowiec.
Dawniej po Wieczerzy,oprócz śpiewania kolęd,w wielu częściach Polski praktykowano różne zwyczaje.I tak,na Warmii i Mazurach,kiedy jeszcze biesiadnicy siedzieli przy stole,spod obrusa ciągnięto słomki.Jeśli wyciągnięto słomkę prostą,to osobę,która ja wyciągnęła,czekało życie proste,bez niebezpieczeństw.Jeśli słomka była pokrzywiona,to daną osobę czekało w przyszłym roku życie kręte.Na Mazowszu,resztki jedzenia dawano zwierzętom.Wierzono bowiem,że o północy,przynajmniej niektóre z nich,przemówią ludzkim głosem.Dotyczyło to zwłaszcza bydła,bo ono było obecne przy narodzinach Dzieciątka i w nagrodę otrzymało dar mówienia ludzkim głosem w noc wigilijną.Na Podlasiu resztki wieczerzy ustawiano kolo pieca,a przed nim ławę posypaną piaskiem lub popiołem.Pokarmy te były przeznaczone dla zmarłych przodków.Rano,po śladach na piasku,odgadywano kto przyszedł w nocy i czy w ogóle przyszedł.
W wielu rejonach Polski w ten wieczór wyruszali kolędnicy.Obowiązkowo musiały być minimum trzy postacie:bocian,koza i niedźwiedź.Bocian symbolizował nowy rok i nowe życie,koza-płodność,a niedźwiedź-wrogie siły przyrody,które należało obłaskawić.
Pasterka kończy wieczór wigilijny.Msza odprawiana w kościołach dokładnie o północy.Zgodnie z tradycją upamiętnia ona przybycie do Betlejem pasterzy i złożenie przez nich hołdu nowo narodzonemu Mesjaszowi.Zwyczaj sprawowania bożonarodzeniowej liturgii nocnej wprowadzono w Kościele już w drugiej połowie V wieku.Do Polski dotarł on więc być może razem z chrześcijaństwem
Innym zwyczajem wprowadzonym i upowszechnionym przez Kościół,są odwiedziny parafian w okresie świąt Bożego Narodzenia składane przez proboszcza lub księży z parafii.Przynoszą oni dobrą nowinę,święcą i błogosławią dom oraz jego mieszkańców,w zamian zaś otrzymują symboliczną ofiarę nazywaną dawniej kolędą.Tradycja ta,znana już w średniowieczu,utrzymuje się w Polsce do czasów współczesnych.Być może po przyjęciu chrześcijaństwa Kościół wprowadził ją dla przeciwstawienia jej pogańskiemu zwyczajowi kolędowania.
Nieodłączną częścią wieczoru wigilijnego było i jest wspólne śpiewanie kolęd przy Bożonarodzeniowej szopce.Pieśni opowiadających o narodzeniu Jezusa mamy w polskiej tradycji bardzo dużo.Najstarsze sięgają czasów średniowiecza.Ich wprowadzenie a potem upowszechnienie zawdzięczamy prawdopodobnie franciszkanom.Oni też przynieśli do Polski zwyczaj budowy szopek.Autorstwo pierwszej szopki przypisuje się św.Franciszkowi z Asyżu,który chcąc odświeżyć pamięć narodzin Dzieciątka Jezus kazał przynieść do groty siana,przyprowadzić woła oraz osła i zawołał braci.Kiedy zgromadziła się ludność z okolic i zabrzmiały pieśni św.Franciszek odczytał Ewangelię,a potem wygłosił kazanie o narodzeniu Jezusa.Szopkę tę zorganizował św.Franciszek na trzy lata przed śmiercią,w Greccio koło Rieti,sto kilometrów od Rzymu.
W Polsce szopki pojawiły się bardzo wcześnie,zapewne już w czasach średniowiecza.Początkowo inscenizowane w kościołach szopki były niezwykle proste,pozostawały też wierne przekazom ewangelicznym.W wieku XIX powstały różne regionalne formy polskich szopek bożonarodzeniowych.Najbardziej znane i najciekawsze są szopki krakowskie,których architekturę wzoruje się na zabytkowych budowlach Krakowa.Szopki krakowskie stawały się często teatrzykami lalek,w których na miniaturowych scenkach,podświetlanych świecami pojawiały się najrozmaitsze ruchome figurki.Dzisiaj bożonarodzeniowe szopki buduje się we wszystkich polskich kościołach.






















































































Gdy na zimowym niebie Gwiazda Betlejemska zaświeci,
przy Wigilijnym stole siadają dorośli i dzieci.
Życzenia sobie składają opłatkiem się łamiąc,
mówią o przyszłości i Tych co odeszli wspominają.
Do tych życzeń serdecznych i my się przyłączamy:
niech zdrowie,szczęście i miłość zawsze będą z Wami :)


Danusia i Radek :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz