sobota, 30 grudnia 2017

Jablonec nad Nisou-czyli coś co u nas byłoby niemożliwe :)

-Jest Jabloncu nad Nisou wystawa,która w Polsce nie mogłaby zaistnieć.Czy chcesz ją zobaczyć Danusiu???
-Ależ mnie zaciekawiłeś Radeczku,oczywiście że chcę.
Zostało więc ustalone,że w przedostatni dzień starego roku pojedziemy do Czech.
Wstajemy wcześniej,by na spokojnie zjeść śniadanie i wypić kawe.Pakujemy do plecaków kanapki i i grzane wino w termosie,dodatkowo kilka butelek po piwie i kiedy jesteśmy gotowi,wędrujemy w kierunku dworca kolejowego.W kasie kupujemy bilety ZVON i idziemy na peron.Tu chwilę czekamy na nasz pociąg,a kiedy przyjeżdża,wsiadamy do niego,znajdujemy wygodne miejsca i jedziemy napierw do Szklarskiej Poręby Górnej,gdzie mamy przesiadkę.Podróż mija nam szybko i bezproblemowo.Zależy nam na siedzących miejscach więc szybko przesiadamy się do czeskiego pociągu,który akurat przyjechał.Sporo jedzie nim narciarzy,więc nie dziwi nas że spotykamy Pawła.Witamy się z Nim i do Jakuszyc cały czas rozmawiamy.Kiedy dojeżdżamy do ostatniej stacji po polskiej stronie,spada na mnie Radkowy plecak,uderzając mnie w czoło-śmieję się że w starym roku zrobił na mnie zamach....Żegnamy się z Pawłem,życząc sobie nawzajem "szczęśliwego Nowego Roku".Kiedy narciarze wysiadają w pociągu robi się luźniej.Po przekroczeniu granicy dociera do nas Pani Konduktor.Sprawdzanie i sprzedaż biletów idzie Jej niesamowicie sprawnie.Potrafi zaproponować kupno innego biletu by było z korzyścią dla pasażera.I tak dwóm małżeństwom z dziećmi zproponowała LIBNET + czyli bilet EURO-NYSA,ZVON.Pani dość dobrze mówi po polsku,ale czasem brakuje Jej polskich słów,to my wtedy tłumaczymy.I okazuje że zaciekawiliśmy i innych pasażerów,więc mówimy że np.na ten bilet można w Libercu pojechać tramwajem w kierunku Ještědu i za niewielką dopłatą wjechać i zjechać kolejką gondolową.Opowiadamy że np.można pojechć kolejką wąskotorową z Zitau do Oybin lub Jonsdorfu,ale można też jechać przez trzy kraje,przesiadając się z pociągu na pociąg,autobus lub tramwaj.Wszystkie te informacje znajdują się na stronie ZVON.Oczywiście potrzebny do takiego podróżowania jest aktualny rozkład jazdy.I tak na rozmowie szybko mija nam droga.Żegnamy się z poznanymi pasażerami i wysiadamy na stacji Jablonec nad Nisou.
Idziemy w kierunku centrum.Po drodze wchodzimy do marketu,gdzie załatwiamy sprawę butelkową,a przy okazji robimy niewielkie zakupy,a po nich ruszamy w kierunku kościoła św.Anny.












Wędrujemy prawie pustymi uliczkami miasta,powoli zmierzając do naszego pierwszego celu.Naprzeciwko świątyni znajduje się błękitny budyneczek.Jest to dawna plebania-pod nr 1 na ulicy Kostelní-wraz z kościołem św.Anny-jest najstarszym i najważniejszym zabytkiem miasta.
Państwo Scheybalowie zakupili budynek byłej plebanii w połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku,stopniowo przekształcając go w niezwykłe miejsce,łączące archiwum i bibliotekę prywatnego badacza z pracownią rysownika i ilustratora.Po ich śmierci obiekt przeszedł na własność miasta.Obecnie jest przebudowany w wielofunkcyjne centrum kultury im.Jany i Josefa V. Scheybalów,które służy mieszkańcom i turystom odwiedzającym Jablonec nad Nisou.I właśnie we wnętrzu budynku znajduje się pierwsza z wystaw,które przyjechaliśmy obejrzeć.
"Vánoční pohádky s Miloslavem Jágrem".
Wchodzimy do budynku.Na parterze w informacji kupujemy vizytki i stemplujemy swoje kajety,a po dopełnieniu formalności idziemy obejrzeć wystawę.
"Prof. Miloslav Jágr ( 8 czerwca 1927 r. Semily - 23 sierpnia 1997 r. Praga ) był czeskim artystą przemysłowym, malarzem i ilustratorem , profesorem Akademii Sztuki , Architektury i Projektowania ."-Wikipedia.
Pierwsze rysunki oglądamy już w korytarzu na parterze,tu też jest tablica z życiorysem artysty.Bez pośpiechu podziwiamy rysunki,robimy zdjęcia i wchodzimy po schodach wyżej.




















































































































Na pierwszym piętrze,drzwi są zamknięte,więc idziemy na poddasze.Tu jest reszta wystawy.Cała przestrzeń poddasza wypełniona jest ksiązkami,rysunkami,postaciami z bajek-jest co oglądać,oj jest.Powolutku oglądamy wszystko,robiąc przy okazji mnóstwo zdjęć :)








\





































































Po obejrzeniu całej wystawy i zrobiemiu ogromnej ilości zdjęć,powolutku opuszczamy budynek dawnej plebanii i wędrujemy uliczkami Jablonca nad Nisou kierując się ku "Muzeum Skla a Bižuterie".Kiedy tam docieramy,wchodzimy do budynku,zostawiamy kurtki i plecaki w szafkach,kupujemy bilety wstępu na wystawę czasową "Druhá strana mince",stemplujemy swoje kajety,fotografujemy bombki na choince i dopiero po tym powoli idziemy obejrzeć wystawione eksponaty.











































"1 grudnia 2017 r. - 15 kwietnia 2018 r. -Budynek główny
Medale, biżuteria i szkło z lat wojny
Odbicie konfliktów wojennych w medalach, biżuterii i szkle.

Celem wystawy jest eksploracja rozwoju sztuki i rzemiosła (medal, szkło, biżuteria) w czasach znaczących konfliktów wojennych od XVII wieku do współczesności. Eksponaty będą eksponowane ze zbiorów naszego muzeum z motywem wojennym, wykonanym w tych okresach lub w inny sposób związanym z medalem wojennym, monetami, orderami, dekoracjami, szkłem, biżuterią, guzikami.

DRUGA SRTONA MONETY
WOJNA I MONETA - CO MAJĄ WSPÓLNEGO?

Wojna jest jak moneta - zawsze ma dwie nierozłączne strony. Przynosi zniszczenie, ból i nędzę, ale także inspirację i nową szansę. Dzięki konfliktom wojennym szklani artyści i technolodzy, jubilerzy i medalierzy odnaleźli nowe motywy i motywy ich powstania. Ich prace wciąż noszą ducha wojny lub opowiadają ekscytującą historię. Część z nich pokaże nową wystawę w Muzeum Szkła i Biżuterii w Jabloncu nad Nisou.
Wystawa "Druga strona monety" oferuje zupełnie niekonwencjonalny temat. Poprzez eksponaty muzeum prezentuje dramatyczną historię wojen i buntów od XVII wieku do współczesności. "To jedna z nielicznych okazji, kiedy od razu można zobaczyć niemal wszystkie kolekcje naszego muzeum - nie tylko szkła, biżuterii, monet i medali, ale także broni, mundurów i optyki wojskowej. Wierzę, że tym razem przyciągniemy także chłopców i mężczyzn w każdym wieku "- powiedziała Milada Valečková, dyrektor muzeum.
"Muzeum może się poszczycić między innymi zabytkami takimi jak szklany granat ręczny z I wojny światowej, pamiątkowy odłamek z bitwy pod Hradec Králové czy rzadkie grawerowane szkło z motywami napoleońskimi" - podkreśla główny kurator wystawy Zdeněk Štafl. "Ciekawy zestaw świątecznych dekoracji z obu wojen światowych zasługuje na uwagę, a instalacja obozu wojskowego lub aktualnej optyki wojskowej - lornetki i czołgi będą atrakcyją. Niektórych z nich również będzie można dotknąć - dodał Petr Čížek, współkurator wystawy. Wiele z tych przedmiotów będzie wystawionych po raz pierwszy.
Nad wystawą objął patronat minister obrony Martin Stropnický.
Wernisaż odbył się w czwartek, 30 listopada 2017 r., Od godz. 17.00, w głównym budynku Muzeum Szkła i Biżuterii w Jabloncu nad Nisou, a wzbogacony został o występ wojskowej grupy historycznej. Sama wystawa będzie czynna do 15 kwietnia 2018 r."-tekst ze strony https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=cs&u=http://www.msb-jablonec.cz/&prev=search












Oczywiście rozdzielamy się,każde idzie sobie obraną drogą i innaczej spogląda na eksponaty.Radek zaczął od medali i monet.a ja od czasów wojny trzydziestoletniej.I tak niespiesznie wędrujemy między szklanymi gablotami,w których poukładano stare,piękne eksponaty.Oglądamy je,podziwiamy i fotografujemy.

























































































































































































































Zdajemy sobie sprawę że będąc w tym samym pomieszczeniu zrobimy takie same zdjęcia,ale na to nie ma rady.I tak niespiesznie docieramy do kontrowersyjnej szklanej gabloty.Umieszczono w niej trzy niewielkie bombki,ale właśnie te szklane ozdoby choinkowe u nas wywołałyby ogromny sprzeciw.Nie jesteśmy zwolennikami faszyzmu i w żaden sposób go nie propagujemy,ale czeskie spojrzenie na ten fragment historii uczy nas że w życiu nie tylko liczy się:"Bóg,Honor i Ojczyzna".













































































































































































































































































Ogrom zgromadzonych tu eksponatów sprawia że w jednym pomieszczeniu spędzamy niesamowicie dużo czasu.Podejrzewam że Radek byłby tu jeszcze dłużej-fotografując każdą monetę i medal-i tak pewnie znów dziś zrobił i jeszcze zrobi więcej niż ja zdjęć.
Powolutku przechodzimy do drugiego pomieszczenia,gdzie znajduje się wystawa "Sklo z Desné 1847-2017".

"8 grudnia 2017 r. - 15 kwietnia 2018 r. - Budynek główny
Tradycja i obecne kryształowe szkło Gór Izerskich.
Otwarcie w czwartek, 7 grudnia 2017 r.

Projekt DESIGN DESNA 1847-2017 stworzył dedykowaną stronę www.design-desna.cz

Nie tylko półfabrykaty biżuteryjne, ale również sztucznie zdobione szkło dmuchane, oprawy lub formowane wyroby użytkowo-graficzne, które z powodzeniem eksportują na cały świat, są jednymi z ważniejszych produktów tzw polubenské sklárny, w których huty szkła pracują nieprzerwanie od 1847 roku. W kontekście tej rocznicy, pracownicy PRECIOSA ORNELA zdecydowali się odtworzyć udane pod względem estetycznym i komercyjnym projekty z lat 50 - 70 w limitowanej edycji. XX wiek, który - między innymi - reprezentuje szkło i biżuterię na ekskluzywnej wystawie w Muzeum Jabloncu.
Podczas gdy produkcja szkła z huty w Desné,z okresu do 1945 r. jest znana,to jej zasięg wystawienniczy z okresu powojennego jest często nieobecny. Dlatego wspólny projekt PRECIOSA ORNELA i Muzeum w Jabloncu jest poświęcony szczególnie okresowi, w którym projekt szkła z doliny Desné był stopniowo określany przez projektantów Václava Plátka i Václava Hanuša. Zaprojektowali setki przedmiotów użytkowych i dekoracyjnych - głównie ciętych lub formowanych - które są nadal powszechnymi częściami wielu gospodarstw domowych nie tylko w Czechach. "Sztuka codzienna lat 50 -80  XX wieku jest dziś kolekcjonerską i poszukiwą,a trendem jest ceniony segment produkcji artystycznej i artystycznej oraz przemysłowej. Ponadto wiele wyprodukowanych w tym czasie egzemplarzy odpowiada aktualnym trendom w branży, więc wstydem byłoby ukrywanie ich w depozycie "- powiedział Petr Novy, kurator wystawy i dyrektor Muzeum Jablonec, który pracuje nad tym tematem od prawie dwóch dekad.
Jednak SZKŁO Z DESIGNU oferuje znacznie więcej niż tylko kilka przykładów produkcji polubenské z ostatnich dziesięcioleci (wiele innych można zobaczyć na stałej wystawie w muzeum). Premiera polega na tym, że huta przedstawia limitowaną kolekcję z przeszłości,z udanych projektów, w tym słynne popielniczki Václava Plátka honorowane wyróżnieniem na Światowej Wystawie EXPO'58 w Brukseli. Kolekcja ta jest również przykładem wyjątkowej współpracy podmiotu gospodarczego z instytucją windykacyjną, ponieważ zewnętrzny projektant i scenograf Jaroslav Bejvl uczestniczył w tworzeniu firmy. ml. wraz z kuratorem Petrem Novákiem. "W hucie Poluben są tysiące metalowych form szklanych. Kiedy firma rozpoczęła od systematycznej dokumentacji, przyszło nam do głowy, aby wybrać wciąż aktualne wzorce, które mogą wrócić do produkcji. I jestem naprawdę szczęśliwy, że to zrobiłem ", Bejvl podszedł do genezy tej intencji.
Kolekcja limitowana składa się z pięciu różnych wzorów, od każdego z nich tylko 50 numerowanych i nowych produktów DESING DESNÁ , co potwierdza ich wyjątkowość. Oprócz wspomnianych już Plátkových popielniczek, istnieją cztery projekty Václava Hanuša, wśród których zajmują one wyjątkową pozycję tzw. Wazonów drzewnych. Spośród nich specjalnie na jabloneckou wystawę Jaroslava Bejvla. zmontował specjalny żyrandol.
Wystawa "SZKŁO Z DESNÁ", do której została opublikowana również pełna kolorowa publikacja, będzie można odwiedzić główny budynek Muzeum Szkła i Biżuterii w Jabloncu nad Nisou do 15 kwietnia 2018 roku."-tekst ze strony https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=cs&u=http://www.msb-jablonec.cz/&prev=search

Drugie pomieszczenie jest całkowicie inne od pierwszego.Drewno i szkło.Piękne szkło w niesamowity sposób wyeksponowane.Zatracenie nam grozi-pomyślałam widząc to wszystko.Od bardzo dawna lubię szkło-stare i współczesne.Zatracam się w podziwianiu piękna stworzonego przez człowieka i w takich miejscach dla mnie czas się zatrzymuje,chociaż tak po prawdzie płynie on sobie normalnie.













































































































































































Nie wiem ile czasu spędziliśmy w pomieszczeniu ze szkłem-Radek też się zatracił-ale w końcu i my wracamy do normalnego świata i opuszczamy wystawę.Bierzemy swoje rzeczy z szafek,ubieramy się,robimy jeszcze kilka zdjęć i wychodzimy z Muzeum.
























Na zewnątrz sprawdzamy ile mamy czasu do odjazdu pociągu i kiedy stwierdzamy,że jest go zaskakująco dużo,ruszamy w kierunku pivovaru.
Wędrujemy ulicami Jablonca,zmierzając do wyznaczonego celu.Wcześniej sprawdziłam adres,więc kiedy jesteśmy na właściwej ulicy,spoglądamy na numery domów i z lekkim zaskoczeniem stwierdzamy że nie bardzo wiemy jak daleko mamy co celu.Idziemy rozglądając się i ku naszemu zaskoczeniu,dość szybko odnajdujemy właściwy numer budynku.Radek szczęśliwy,pozuje do zdjęć,ale pełnia szczęścia dopiero nas czeka.Wchodzimy na teren pensjonatu,nie bardzo wiedząc gdzie jest wejście do pivovaru.Rozglądamy się dookoła i dostrzegamy letni pawilon.Tam odnajdujemy wejście do pivovaru.Lekko zdezorientowani łapiemy za klamkę i kiedy ustępuje,wkraczamy do niewielkiego pomieszczenia ze stołami,ławami i barem.
Dotarliśmy!!!!
Radość nasza jest ogromna.Ściągamy plecaki,kurtki i siadamy przy stole z kranikiem i czekamy aż ktoś do nas podejdzie.
























Po dość długim oczekaiwaniu,w końcu podchodzi do naszego stolika młoda Pani.Pytamy o zestaw degustacyjny,ale niestety Pani nas nie zrozumiała,więc odpuszczamy i wybieramy po dwa piwa z karty leżącej na stole.Długo czekamy na nasze zamówienie.Przyglądamy się jak nalewa piwo i stwierdzamy,że Pani się dopiero uczy i jest strasznie zestresowana.W końcu po długim oczekiwaniu na naszym stole zostają postawione cztery piwa.Dwa jasne "Elektron" i dwa polotmavé "Zesilovač".Bez pośpiechu rozkoszujemy się smakiem obydwóch piw,rozmawiamy i robimy zdjęcia.Po wypiciu piw,sprawdzamy ile jeszcze mamy czasu i decydujemy się na jeszcze jedno piwo.Radek zamawia więc dwa piwa-spodně kvašené,nepasterizované,nefiltrované  11° "Jiskra".Pijemy je spokojnie,rozkoszując się smakiem.Przez chwilę zastanwiamy się nad czymś do jedzenia,ale rezygnujemy,bo pewnie musielibyśmy z godzinę czekać.Wypijamy więc swoje piwo,płacimy,ubieramy się i wychodzimy na zewnątrz.






































Przed budynkiem robimy jeszcze kilka zdjęć,a po nich powoli ruszamy w drogę powrotną,zmierzając w kierunku stacji kolejowej.




















































Dość szybko docieramy do stacji kolejowej.Do przyjazdu pociągu mamy trochę czasu,więc umilamy go sobie rozmową i robieniem zdjęć.Kiedy przyjeżdża nasz pociąg,wsiadamy do niego,rozsiadamy się wygodnie i wracamy do Polski.W Szklarskiej Porębie Górnej przesiadamy się do pociągu Kolei Dolnośląskich jadącego do Wrocławia.Podróż do Jeleniej Góry mija nam szybko i bezproblemowo.
Tak kończy się nasza dzisiejsza wycieczka,pora na kolejną,a ta już wkrótce :)
Do zobaczenia :)
Pozdrawiamy wszystkich serdecznie i cieplutko,życząc miłej lektury :)

Danusia i Radek :)






















2 komentarze:

  1. Ile piękności wprost zawrót głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Olu.Dla takich piękności warto zajrzeć w takie miejsca :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń