Nie musimy się spieszyć,więc na spokojnie zjadamy śniadanie i pijemy kawę :) Radek pakuje do plecaka termos z herbatą,pączki i nasze kajety-ja nie biorę plecaka,tylko aparat.Wsiadamy do autka i jedziemy po Macieja :) Kiedy wsiada do samochodu,Radek dostrzega w Jego dłoniach książkę i pyta: Czyżbyś Macieju miał zamiar czytać w podróży??? Maciej na to podaje książkę mi,mówiąc,że to zaległy prezent :) Ależ mi zrobił miłą niespodziankę-dziękuję Macieju :)
Jedziemy do Szklarskiej Poręby na dworzec kolejowy sprawdzić czy na skalnej ścianie wciąż są nawisy lodowe.
Samochód zostawiamy przed budynkiem stacji i idziemy na peron,akurat podjechał czeski "motoraczek"-"Marysia" i "Jarek".Spoglądamy na skalną ścianę-niestety praktycznie nie ma już na niej sopli-wystarczyło kilka dni ciepła i deszczu...Robimy zdjęcia,zastanawiamy się dokąd jechać-Harrachov i Wodospad Mumlavy,czy spływy kajaków na Kamiennej???
Decydujemy się pojechać do Harrachova.
Droga mija nam szybko i bezproblemowo.W Harrachovie zostawiamy samochód koło kościoła,bierzemy wszystko to co nam potrzebne i idziemy ku naszemu celowi :)
Po drodze zaglądamy do punktu informacji turystycznej,gdzie stemplujemy nasze kajety,bierzemy folderki,Maciej robi zdjęcia,a ja układam klockowe puzzle :)
Po dopełnieniu formalności,wychodzimy na zewnątrz i idziemy już ku Wodospadowi Mumlavy.
![]() |
Spacerowym krokiem idziemy więc przez Harrachov,mijając liczne hotele,restauracje,sklepiki i stragany.Przechodzimy przez dworzec autobusowy,mijamy Muzeum z ekspozycją myśliwsko-leśniczą "Šindelka" i już wędrujemy wzdłuż rzeki Mumlavy-słysząc jak szemrze płynąc po kamieniach.
"Mumlawa (czes. Mumlava, niem. Mummel) - górska rzeka w czeskiej części Karkonoszy, lewy dopływ Izery.
Przepływa przez Harrachov. Długość - 12,2 km, powierzchnia zlewni - 51,6 km². Średni przepływ przy ujściu - 1,82 m³/s.
Źródła Mumlawy znajdują się na Mumlawskiej Łące (czes. Mumlavská louka) pomiędzy wierzchołkami Okolík, Kotel i Lysá hora. W górnym biegu zwana jest Wielką Mumlawą (czes. Velká Mumlava). Po opuszczeniu zrównania grzbietowego płynie głęboką doliną zwaną Mumlawskim Dołem (czes. Mumlavský důl). W miejscu zwanym Krakonošova snídaně wpada do niej Mała Mumlawa (czes. Malá Mumlava), a nieco niżej Smrková strouha i Vosecká strouha. W dolnej części Mumlawskiego Dołu znajduje się Wodospad Mumlawy (czes. Mumlavský vodopád) o wysokości 10 m. Po opuszczeniu Mumlawskiego Dołu płynie przez Harrachov. W dolnym biegu tworzy granicę między Karkonoszami a Górami Izerskimi. Od Harrahova do ujścia jest wykorzystywana do spływów kajakowych. Mumlawa wpada do Izery pod Kořenovem.
Mumlawa posiada wiele dopływów. Są to: Velká Mumlawa (lewy), Malá Mumlawa (prawy), Smrková strouha (prawy), Vosecká strouha (prawy), Lubošská bystříce (prawy), Orlí bystřína (prawy), Ryzí potok (lewy), Bílá voda (prawy), Mielnica i inne, bezimienne."-Wikipedia
Droga jest śliska.Zmrożony śnieg,przykryty jest warstwą lodu-trzeba iść ostrożnie.Maciej przypomniał sobie,że w plecaku ma kolce-zakłada je na buty i tak wędrujemy leśną
drogą,niespiesznie docierając do Wodospadu Mumlavy.
"Wodospad Mumlawy (cz. Mumlavský vodopád) – rząd kaskad potoku Mumlawa w środkowej części jego biegu, ok. 1,5 km na wschód od Harrachova, w Karkonoszach, w Czechach. Potok spływa po granitowych progach, z których najwyższy ma wys. ok. 10 m. W korycie rzeki woda i kamienie wytworzyły liczne kotły eworsyjne zwane Czarcimi Okami (cz. Čertova oka). Zimą wodospad często zamarza stając się lodospadem.
W pobliżu wodospadu znajduje się mostek na Mumlawie, taras widokowy oraz dwa bufety: U lišáka i Mumlavská bouda."-Wikipedia.
Stajemy na mostku,podziwiamy piękno Wodospadu-wody w rzece jest dużo więcej niż do tej pory mieliśmy okazję widzieć,więc i Wodospad prezentuje się cudniej,a na dodatek,tuż niedaleko niego dostrzegamy drzewo całe w lodzie,wyglądające jakby było ze szkła.Robimy mnóstwo zdjęć i powoli schodzimy z mostku,podchodząc bliżej wodnej kaskady.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Zatrzymuję się przy skalnym murze robiąc zdjęcia zamarzniętym kropelkom na mchu,listkach,trawie itp...Podziwiam piękno natury,ciesząc się nim.Robię zdjęcia-całe mnóstwo zdjęć i podchodzę bliżej "szklanego" drzewa.Z bliska faktycznie wygląda jakby było ze szkła zrobione.Każda gałązka jest pokryta przeźroczystym lodem,aż dziw bierze,że cieniutkie gałązki potrafią utrzymać taki ciężar.
![]() |
![]() |
Sesja zdjęciowa przy takich cudownościach jest długa :)
![]() |
![]() |
Kiedy już nasycimy się cudami natury,postanawiamy wracać,ale nie tą samą drogą.Przechodzimy przez mostek na drugi brzeg i idziemy "lisią ścieżką".
Wąska ścieżka wiedzie wzdłuż Mumlavy.Cały czas słyszymy szemranie płynącej wody.Raz jest głośniejsze,to znów za chwilę cichnie płynąc spokojnie i tak my towarzyszymy rzece do miejsca,gdzie drogi się rozchodzą.My wybieramy kierunek Muzeum Górnictwa i na chwilę żegnamy się z rzeką.
Przechodzimy obok budynków Muzeum i pytamy Macieja czy był w środku? Okazuje się że nie,a my byliśmy.W drewnianym budynku,obok wejścia do sztolni i kasy,znajdują się dwa pomieszczenia ze szklanymi gablotami,w których są zgromadzone eksponaty związane z tutejszym górnictwem.Sztolnię zwiedza się z przewodnikiem mówiącym tylko po czesku.Nam to nie przeszkadzało i polecamy,bo warto :)
Dziś przechodzimy obok i powoli wracamy już do samochodu.
Wsiadamy do samochodu i odjeżdżamy do Polski,do domu,kończąc dzisiejszą,krótką,ale piękną wycieczkę.Następna już niebawem,więc do zobaczenia :)
Pozdrawiamy wszystkich gorąco i serdecznie,życząc miłej lektury :)
Danusia i Radek :)
Zdjęcia tu dodane są Macieja,Radka i moje :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz